piątek, 12 lipca 2013

Księga 9 - Gorycz krwi

str. 103


- Uważaj na siebie - poprosił . - Obiecaj .
- Będę uważać - obiecała. - Myrninie...
Pocałował ją . Stalo się to tak nagle , że nie mogłaby się ruszyć , żeby temu zapobiec , nawet gdyby chciała . Pocałunek był szybki i chłodny , a potem ...
Potem Myrnina już nie było .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz