str. 347
Myrnin podpełznął na tył klatki , podobnie jak Shane. Wymienili spojrzenia , na widok czego włoski na szyi Claire się zjeżyły ; przypominali oceniające się dwa tygrysy . Myrnin pochylił się , żeby zbadać stan prętów . Wydał cichy dźwięk aprobaty i skinął , a po chwili , ku zaskoczeniu Claire , przyciągnął do siebie Shane'a i nieoczekiwanie pocałował go w policzek .
- Hej - krzyknął Shane w proteście . Próbował się uwolnić , ale po chwili przestał i zaczął słuchać szepczącego mu do ucha Myrnina . Shane na chwile spojrzał na Claire , potem odwrócił wzrok , a kiedy Myrnin skończył , skinął głową . Wampir go puścił i chłopak odsunął się od nieg .
Claire bezgłośnie poruszyła ustami : " Co u diabła ? " Ale Shane pokręcił głową i odwrócił od niej wzrok . Cokolwiek Myrnin mu powiedział , musiało być ...niepokojące .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz